MIŁOSIERDZIE BOŻE NADE MNĄ rozdział 1. Maleńkie Miłosierdzie

 MIŁOSIERDZIE BOŻE NADE MNĄ

 Rozdział 1. Maleńkie Miłosierdzie

Czy można być dla Boga pielęgniarką lub lekarką? Czy można leczyć Jego rany serca? Okazuje się, że można. Bóg pragnie, aby ci, którzy Go kochają, koili Jego rany, tulili Jego serce dla uśmierzenia bólu. Nasz kochany Jezus. Ileż On miał na sobie ran? Jak wiele cierpienia musiał znieść? Głowa mała.

Tylko jak właściwie można uleczyć rany samego Boga?

Tam, gdzie spotykam biedę, gdzie widzę wielką potrzebę kochania czy opieki – tam proste gesty przybierają formę małych cudów. Uśmiech może być jak kojący plaster. Dobre słowo może uratować komuś życie. Pocieszenie może pokazać komuś, że nie jest sam i że liczy się jako człowiek. Tam, gdzie widzę potrzeby najróżniejsze, takie małe i duże, (wielkość się nie liczy), tam jest ukryte ciche cierpienie. A w tym cichym cierpieniu jest ukryty sam cierpiący Chrystus. Bo „Coście uczynili jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” Mateusza 25,40.

A zatem nie tylko uczynki miłosierdzia, te które już znamy, te wielkie. Ale także te maleńkie – kiedy na przykład widzi się cierpiącego na ulicy, porzuconego kotka. On także cierpi chłód i głód, on także pragnie miłości. Bo wszystko co Bóg stworzył, było stworzone z miłości i dla miłości. Miłość Boża jest więc ukryta w każdym stworzeniu. Podobnie jak cierpienie Chrystusa, który pragnie, abyśmy ukoili Jego ból. Serce Boga jest wielkie i pełne miłości, także dla tych maluczkich, których powołał do życia. Miej więc serce otwarte i szukaj potrzebujących nie tylko w ludziach, ale i w otaczającym cię świecie. Bo Bóg jest blisko nas, w tym co żywe i stworzone przez Niego. Nie trzeba szukać daleko. Wystarczy się rozejrzeć.

 


Pierwsza lekcja miłosierdzia zawsze jest najważniejsza. To od niej zależy, jak potem będzie się je rozumiało na dalszych etapach. Dlatego trzeba zacząć od malutkich kroczków. Bo jeśli nie stać cię na wielkie czyny, zacznij od tych najmniejszych, od robaczków choćby. Od małego czynu do wielkiego. Nie każdego jednak stać na wielkie czyny miłosierdzia, te bohaterskie. Niech więc zatrzyma się przy tych mniejszych i systematycznie się ćwiczy. Niech to wpadnie w nawyk, niech stanie się naturalne jak oddychanie. Tak żeby nie było na pokaz, lecz naturalne. „(…) niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa” Mateusza 6,3. Bo to co naturalne, jest prawdziwe. A to co prawdziwe podoba się Bogu. (JHWH)

 

Zadaj sobie te pytania i rozważ je w szczerości sumienia przed samym sobą, a Bóg, który widzi w ukryciu[1], będzie Ci wsparciem na tej drodze.

1.       Jak często czynię małe gesty miłosierdzia? (Np. mówię dzień dobry samotnemu sąsiadowi, pomagam wnieść staruszce zakupy do domu, nie jestem obojętny na cierpienie zwierząt?)

2.       Jak często czynię duże gesty miłosierdzia? (Na przykład modlę się za prześladowanych, daję jedzenie głodnemu, pocieszam chorego w szpitalu?)

3.      Jakie czyny miłosierdzia co do duszy wypełniam? (Czy modlę się Koronką do Miłosierdzia Bożego za dusze czyścowe? Czy uczestniczę w Godzinie Miłosierdzia?)

4.       Co wyniosłem/am z tej dzisiejszej modlitwy?

5.       Czy jestem gotów/gotowa iść dalej tą drogą?

6.      Wszystko co rozważyłeś, oddaj teraz Bogu, np. w Godzinie Miłosierdzia Bożego[2] (o 15:00). Nie zapomnij o ciszy, którą przeznaczysz na to, aby Bóg powiedział coś do ciebie. Posłuchaj Go w ciszy swojego serca.

7.      Jeśli to ci w czymś pomoże, zapisuj swoje odpowiedzi, aby przyjrzeć się im w późniejszym czasie i wyciągnąć wnioski. Możesz założyć dziennik duchowy.



[1] „A Bóg, który widzi w ukryciu odda Tobie.” Mt 6,1-6, 16-18

[2] Godzina Miłosierdzia – 15:00 czyli godzina śmierci Chrystusa na Krzyżu. Chwila kiedy Bóg umarł za nas i jednocześnie pokonał ciemność, czyli godzina zwycięskiej ofiary Jezusa za nas. Nabożeństwo ku czci Serca Pana Jezusa.

***

Rozdział pochodzi z publikacji MIŁOSIERDZIE BOŻE NADE MNĄ Serce Miłosierdzia.

Książkę i ebook znajdziesz tutaj.




Popularne posty z tego bloga

Miłosierdzie Boże Nade Mną - Zachęta do prowadzenia dziennika duchowego

MIŁOSIERDZIE BOŻE NADE MNĄ rozdział 2. Zmiłuj się nad sobą