Świadectwo Wiary 2. Fragment mojego świadectwa wiary
Świadectwo Wiary 2.
Fragment mojego świadectwa wiary
"Szukając Boga, Szukając siebie"
Rozdział 2. Gdzieś w połowie drogi
"Ulotka,
niewielki karteluszek z programem rekolekcji. I jeden obrazek, który przełamał
moje skamieniałe bólem serce na pół, aby do środka wpłynęła jedna kropla Jego
Miłości. Jezus, trzymający młodego człowieka, który bezwładnie spoczywa w jego
ramionach – obolały, stracony, umierający. I On, tak silnie trzymający go
swoimi ramionami, jakby był gotów nieść go tak do końca życia. Jezus, który tak
mnie kocha, że jest gotów nieść mnie, przygwożdżoną do śmierci, ledwie żywą
duszę. On chciał mnie uratować. On ratuje mnie do dziś. Jemu naprawdę na mnie
zależy, tak jak zależy na każdym nastolatku, licealiście lub licealistce."
Komentarz z dnia 21 marca 2026
Młodzi ludzie dziś gubią się w świecie, który ma tak wiele (i zarazem niewiele) do zaoferowania. Mają wszystko co materialne, ale tak naprawdę nie mają nic duchowo. Dziecko wychowywane bez wiary, jest pozbawione fundamentu - stabilnej podstawy, na której mogłoby wzrastać. Dziecko, które już w domu nie może nauczyć się od nieobecnych (mentalnie) rodziców dobra i zła, nie będzie potrafiło rozróżnić tego czy robi dobrze czy źle. Ofiarami takich dzieci są później słabsze dzieci, które popełniają samobójstwo...
Cieszę się, że w dzieciństwie chodziłam do kościoła i uczestniczyłam w katechezach w szkole. Cieszę się, że moi rodzice wychowali się w wierze katolickiej i przekazali mi dalej swoją wiarę. Cieszę się, że spotkałam na swojej drodze ludzi wierzących w BOGA, którzy wskazywali mi na Niego, nie nawracając mnie za wszelką cenę. Dziecko potrzebuje powolnego wzrostu w wierze, naturalnego dla jego tempa. Niezbyt wiele i niezbyt mało. Dopiero ten złoty środek sprawia, że w wieku dojrzałym człowiek samodzielnie zaczyna szukać bliskiej relacji z Bogiem.
Nie zabierajmy dzieciom wiary, moralności i Boga samego, który może uratować życie prześladowanym ofiarom. Bo jeśli dziecko nie ma tego fundamentu, nie może znaleźć nigdzie oparcia i stabilności, wówczas spadnie na same dno - nie tylko jako ofiara, ale i jako prześladowca.
Mnie Bóg uratował przed samobójstwem w wieku nastoletnim. Ja miałam to szczęście znać Go. A czy ty pozwalasz swojemu dziecku zbliżać się do Boga?
Serce Miłosierdzia
Całość mojego świadectwa wiary znajdziesz na stronie Ridero Książki SZUKAJĄC BOGA, SZUKAJĄC SIEBIE
.png)