ŚWIADECTWO WIARY
ŚWIADECTWO WIARY
Moja droga to pierwszej publikacji świadectwa wiary była bardzo długa. Od 9ciu lat piszę różne blogi o Bogu i wierze, lecz żaden z nich nie przetrwał do dziś. Widać to nie był ten odpowiedni czas. Ile miałam blogów i ile z nich usunęłam? Może z pięć? Być może dla Czytelnika obecnego bloga to nie będzie ważne, ale aby pojąć, do czego doszłam po latach (dopiero po całej tej drodze, w której nadal jestem) muszę o tym wspomnieć. Moje ŚWIADECTWO WIARY napisałam początkiem 2025 roku. Ale nie powstało ono dlatego, że tego chciałam, ale dlatego, że Bóg tego chciał.
ŚWIADECTWO WIARY pisane i mówione
Jeśli czytałeś/aś zakładkę BLISKA RELACJA Z BOGIEM, wiesz już, że rozmawiam z Bogiem i słyszę Jego odpowiedzi. Bóg prowadzi mnie przez to moje ziemskie, duchowe życie. Świadectwo Wiary "Szukając Boga, Szukając siebie" napisałam pół roku temu (dziś jest 14 sierpnia 2025 roku), i pewnego dnia zaczęłam je nagrywać i publikować na YT na tym kanale Świadectwo wiary - bliska relacja z Bogiem . Ale aby tak się stało, musiałam stać się anonimową osobą. Nigdy nie zdecydowałabym się na opisanie tego wszystkiego, gdybym nie schowała się za pseudonimem Serce Miłosierdzia.
Dlaczego anonimowo?
Aby w pełni pokazać to, co przeżyłam, musiałam wymazać moje dane osobowe. Nie mogłabym działać w pełni i pokazywać obcym ludziom moje własne przeżycia, gdybym nie skryła się za pseudonimem. Choć właściwie to, jak się nazywam, jest nieistotne. Najważniejsze jest to, co mam do przekazania. A mam do opowiedzenia niesamowitą historię, która być może sprawi, że ktoś się nawróci, że zapragnie żyć z Bogiem w przyjaźni. Bliska relacja z Bogiem, którą opisuję w moim świadectwie wiary, nie należy do tych typowo kościelnych nawróceń.
Jeśli masz zamiar posłuchać lub zakupić moje świadectwo w wersji ebook lub papierowej, bądź gotowy/a na całkowitą nowość. JUŻ DOSTĘPNE W SPRZEDAŻY!
Historia pewnej książki
W końcu też chciałam podzielić się z tobą historią pierwszej mojej publikacji, która ukazała się pod moim prawdziwym imieniem i nazwiskiem. Publikacja także była nieco religijna, odnosiła się do bliskiej relacji z Bogiem oraz do pracy z Bogiem. Niestety spotkałam się z niezrozumieniem nie tylko osób mi bliskich, ale i reszty świata, w którym funkcjonuję na co dzień. Wielokrotnie zlekceważona, przemilczana, odtrącona. Poczułam się przez to jak trędowata, czułam się wyobcowana i tak bardzo inna od wszystkich, jak jeszcze nigdy przedtem. Ale nadal pragnę pisać o Bogu, i choć tylko pod pseudonimem, to szczerze i odważnie. Tak jak jeszcze nigdy.
Tylko po co?
Choć Bóg powiedział, że wcale nie muszę tego robić, że On wcale tego ode mnie nie wymaga, to ja pragnę opowiedzieć ludziom o dobroci Boga Ojca, o miłości Jezusa Chrystusa i o Duchu Świętym, który tak często służył mi mądrą radą. Bóg ratuje mnie średnio raz w miesiącu - przed zupełnym upadkiem. Gdyby nie On, dawno by mnie tutaj nie było. Po prostu bym się zabiła. Ale o tym chcę, abyś posłuchał/a lub przeczytał/a w moim świadectwie wiary. Będę publikowała na blogu takie małe fragmenty tego świadectwa, które mam nadzieję, zachęcą cię do sięgnięcia po całość.
Zapraszam cię do poznania tego wyjątkowego świadectwa wiary.
Serce Miłosierdzia 🕊️💞😊

